Na pewno większości z nas, jak nie każdemu choć raz przeszło przez głowę pragnienie sławy. To samo dotyczy głównego bohatera, który przytłoczony popularnością swoich braci opartej na ich dobrym wyglądzie, chce popełnić samobójstwo. Nie widzi sensu swojego życia jest według siebie nijaki i zwykły oraz nie wie, że w każdym jest piękno tylko trzeba umieć je odkryć. Jego największym marzeniem jest osiągnięcie sławy i popularności co jego zdaniem dałby mu szczęście. Jednak tuż przed nim w chwili samobójstwa staje znany artysta, który odciąga chłopaka od śmierci fizycznej prosząco 24 godziny, w ciągu których ma obudzić w nim chęć do istnienia i zmienić jego życie.
Czym jest wolność i człowieczeństwo?
Czy plik dokumentów może odebrać człowiekowi to, co go tworzy?
Gdzie ukryty jest sens życia i wyjątkowość człowieka?
Jak wiele można poświęcić dla sławy?
Eric - Emmanuel Schmitt w swojej powieści pt. "Kiedy byłem dziełem sztuki" stawia przed nami powyższe pytania oraz ukazuje brak wrażliwości dzisiejszego świata na piękno i cierpienie drugiej osoby w pełnym tych słów znaczeniu.
Lektura ta, ukazuje jak bardzo sztuka ginie w świetle w świetle sławy i pieniędzy oraz jak wielka jest czasem nieludzkość i bezduszność człowieka zaślepionego egoizmem i pieniędzmi.
Myślę, że jest to książka dla każdego z nas, ponieważ pokazuje realia dzisiejszego świata orz daję lekcję, którą czytelnik zapamięta do końca życia.

Bardzo ciekawy wpis, nie znałam tego wcześniej ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)
veronicalucy.blogspot.com
Bardzo cieszę się, że Cię zaciekawił ;)
Usuń